Polecamy

Druk w formacie A3 – poradnik wyboru drukarki A3

Jak zamocować regulowane krzesła biurowe

Poradnik

Nacinarka do kartonu - co warto wiedzieć

Prowadząc magazyn czy firmę wysyłkową masz do czynienia z olbrzymią ilością kartonów. I choć część z nich można ponownie wykorzystać do pakowania czy przekazać dalej na zewnątrz, to w pewnym momencie powstaje pytanie, co z nimi zrobić.

Utylizacja kartonów

Dotychczas kartony można było z zyskiem sprzedać w punktach skupu. Niestety prawo w tym zakresie uległo zmianie. Jednocześnie odbiór kartonów stał się nieopłacalny, co skutecznie odstrasza wszelkie firmy, które mogłyby pozwolić sobie na jego ponowne wykorzystanie. Wydawałoby się, że najkorzystniejszą opcją jest utylizacja. Problem w tym, że koszt utylizacji 15 metrów sześciennych kosztuje nawet 300 złotych. Dlatego firmy zaczęły rozglądać się za innym, korzystniejszym rozwiązaniem.

Przede wszystkim kartony zaczęły być sprzedawane firmom, które prowadzą sprzedaż internetową. W tym przypadku karton nie jest odpadem, a wręcz towarem pożądanym. Kiedy firma wysyła kilkaset lub kilka tysięcy paczek dziennie, to pakowanie ich do kartonów jest praktycznie koniecznością. Kolejną zagadką dla właścicieli firm, które trudnią się wysyłką swoich produktów jest znalezienie odpowiedniego wypełniacza – produktu który zajmie miejsce między krawędziami kartonu, a urządzeniem, które znajduję się wewnątrz jego. Wymaga tego bezpieczeństwo przesyłki oraz estetyka, która jest podstawą postrzegania firmy przez klienta.

Wypełniacz

Wypełniaczem mogą być poduszki z powietrzem, folia bąbelkowa czy specjalne pianki ochronne. Jest tylko jeden problem. Wszystkie te wypełniacze są kosztowne i jednocześnie szkodliwe dla środowiska. Dodatkowo trzeba je odpowiednio przechowywać. Wszystko to pochłania naszą energię oraz oczywiście pieniądze. Co więcej, takie materiały trzeba utylizować. Doskonale wiemy jak groźny dla środowiska, jest wzrost produkcji plastiku, zwłaszcza jego nieprzetwarzanej części. Plastik, folia, poliester – te wszystkie substancje pozostają aktywne i nie rozkładają się przez wiele setek lat. 3,5 miliona plastiku, która jest zużywana rocznie w Polsce, to właśnie elementy opakowań wysyłek. Dlatego ponownie, trzeba tu znaleźć inne rozwiązanie.

pluszowy miś zapakowany do kartonowego pudełka

Nacinarka do kartonu

Czas wrócić do kartonów i odpowiednio je wykorzystać. Niezbędnym urządzeniem będzie nacinarka do kartonów. Te proste urządzenie w zależności od zaawansowania technologicznego pozwala na utylizacje setek, a nawet tysięcy kartonów dziennie. Tym samym jesteśmy w stanie szybko rozwiązać problem związany z samym istnieniem i przechowywaniem kartonów. Jednak przy pocięciu kartonów powstaje nam odpadek post produkcyjny. To poszczególne kawałki kartonów w postaci małych pasków, kulek czy kwadratów – w zależności od tego, jak działa nacinarka. I ten odpad produkcyjny możemy wykorzystać jako wypełniacz do kartonów, tym samym nadając im niejako drugie życie. Za jednym zamachem rozwiążemy problem utylizacji kartonu i zapotrzebowania na wypełniacze. W zależności od tego, jaką ilość paczek wysyłamy dziennie, koszty zakupu nacinarki do kartonu mogą nam się zwrócić nawet w ciągu jednego miesiąca. Przez kolejne miesiące i lata będą generować dla naszej firmy dodatkowe dochody.

Samo korzystanie z nacinarek jest bardzo proste i nie wymaga przeszkolenia pracowników. Samo cięcie kartonu zajmuje dosłownie kilka sekund, więc całą procedurę można powtarzać praktycznie co chwilę. W szczelinie mieści się nawet do trzech kartonów. Karton po nacięciu jest elastyczny oraz rozciągliwy. Specjalna klapa, w jaką wyposażona jest nacinarka, sprawia, że możemy też wybrać rodzaj produkowanego wypełniacza.

Zobacz więcej na stronie Loboslink.pl >>

Zobacz

Leasing urządzeń drukujących - czy to się...

Niezależnie od tego, czy prowadzisz małą, czy dużą firmę, drukarka jest jednym z...

Jak zapobiegać smugom z mopa

Czy nie nienawidzisz, kiedy poświęcasz czas i energię na mopowanie podłóg, tylko po to, aby...

Przewodnik po prawidłowej dezynfekcji biura

Niezależnie od tego, czy pracujesz w domu, czy wracasz do biura po kilku miesiącach stosowania...